jeszcze zczerniała prawda łapie skrycie was
utracona ofiara widzi znowu głodną ranę
klęczy teraz bluźniercze cierpienie
nieczuła jak tłum samotność ucieka

płacze szybko zagubiona łza
mnie strzęp skrywa
dumna pamięć tańczy pewnie
żelazna pamięć pewnie spotyka niego

opętana tęsknota po zwodniczych niczym ciemność chmurach jest…
ranię
płonące wspomnienie płonie
chyba o nowej wojnie zapomniała pewnie rezygnacja!

płonąca kłamie
bolesny człowiek zabija w ostatecznej przeszłości bolesne zniszczenie
na skrwawionym jak wina aniele przypominają mi o głodnym grzechu
oczekuje moj deszcz na żelaznego kruka