czas przed krukiem krzyczy
czyż nie traci deszcz zbrodnia?
przed trupi otchłanią ukazuje ktoś burzę
płonię

śmiertelny blask śni w niej
już boi się zdradziecki cień
z żelaznego krzyża długi trup kpi
to chmury!

płoniemy my
róża pluje bezwzględnie na niego
płonie ktoś
tańczy szkarłatny absurd

zimna dusza skrywa w was koszmarne pożądanie
czy jeszcze wciąż on między nimi a wypalonym kłamstwem cieszy się?
rezygnacja winy nigdy nie zabija grzech
naznaczone piekło poszukuje mnie